Frankowicze wygrywają z bankami
  • Porady
  • Frankowicze wygrywają z bankami
Sytuacja frankowiczów uległa wyraźnej poprawie za sprawą wyroku TSUE jaki zapadł w ostatnim kwartale 2019 roku. Od tej pory sądy coraz częściej orzekają o unieważnieniu oraz odfrankowieniu umów kredytowych. Czy banki w końcu poniosą konsekwencje swoich nielegalnych praktyk? Jak starać się o odzyskanie pieniędzy?

Sytuacja po wyroku TSUE
Wyrok TSUE dał polskim sądom świadomość, że to nie ochrona umów jest kluczowa. Polska, jako kilkunastoletni członek Unii Europejskiej powinna przestrzegać prawa i dyrektyw, zgodnie z którymi to konsument powinien podlegać ochronie w pierwszej kolejności. Sądy na podstawie umów zawierających postanowienia, które są sprzeczne z prawem, powinny zatem orzekać na korzyść frankowiczów. Sędzia musi więc ustalić, czy dana umowa może nadal obowiązywać po wyeliminowaniu klauzul, czy ma zostać unieważniona. Pod uwagę sąd musi wziąć również wolę konsumenta, który może sam wnioskować o całkowite anulowanie kredytu.

Co na to banki?
Część banków podtrzymuje stanowisko, że wyrok TSUE tak naprawdę w żaden sposób nie wpływa na ich sytuację. Pojawiają się również opinie, że unieważnienie umowy może spowodować, że bank będzie domagał się pokrycia kosztów za bezumowne wykorzystywanie kapitału przez kredytobiorcę. Jak wygląda to w praktyce? W ocenie prawników takie działania są wyłącznie próbą zniechęcenia frankowiczów do wystosowania pozwów przeciwko bankom. To one stosowały umowy na nieuczciwych warunkach, dlatego żadne wynagrodzenie za korzystanie z kapitału im w tym przypadku nie przysługuje.

Czego można domagać się w sądzie?
Pozew sądowy może dotyczyć dwóch różnych roszczeń. Pierwsze z nich to odfrankowienie kredytu, czyli jego odwalutowanie. Sąd uznaje wtedy nieuczciwe klauzule za nieistniejące i niewiążące, a kredyt traktowany jest na zasadach kredytu złotówkowego od początku trwania umowy. Kredytobiorca zatem nadal spłaca raty (niższe, z uwagi na uniezależnienie kredytu od kursu CHF), a bank zwraca nadwyżkę, która powstała z tytułu zapłaconych wcześniej rat. Jeżeli sąd zaś orzeknie, że umowa jest nieważna w całości, kredyt bankowy zostaje anulowany i traktowany w taki sposób, jakby nigdy nie istniał. Przy takich warunkach konsument musi więc zwrócić bankowi to, co pożyczył, natomiast bank oddaje wszystko, co do tej pory uiścił kredytobiorca (raty, odsetki, prowizje, opłaty związane z udzieleniem kredytu itp.).

Jak odzyskać pieniądze?
W sprawie kredytów frankowych wiele osób decyduje się na skorzystanie z pomocy prawnika. Specjalista taki przydatny będzie nie tylko do przeanalizowania umowy oraz podpisanych aneksów, ale również sporządzenia dokumentów i reprezentowania kredytobiorcy na drodze sądowej. W tym celu warto jednak skorzystać z pomocy kancelarii prawnej, która posiada doświadczenie w sprawach frankowych. Po wyroku TSUE można bowiem zauważyć wysyp firm oferujących pomoc, które dotąd nie miały styczności z frankowiczami bądź nie posiadają odpowiednich uprawnień do pełnienia pełnomocnictwa w sądzie.